28.06.2008

Siostra informuje brata

S: TVN kupuje jednak nowe programy, które są puszczane w Stanach, a Polsat tylko filmy z lat 80-tych... no wiesz... "ona choruje, jeździ konno, a potem śpiewa do boga".

27.06.2008

Front wyzwolenia renglody

Rengloda to jest potęga
Rengloda najsłodsza jest
Renglody jem od dzieciństwa
Nie daj się renklodą zwieść!

Renkloda - pień zwalonego drzewa nad rzeką Ren (przyp. autora)

24.06.2008

Zasłyszane między garażami

Dziadek1: Witaj Robert! Jak żyjesz?
Dziadek2: No, jeszcze żyje.
Dziadek1: Co u ciebie słychać?
Dziadek2: Byłem w weekend na działce.
Dziadek1: A ja byłem u ciebie w niedziele, ale chyba byłeś na działce.

22.06.2008

Żona pyta męża

M: Gdzie jest liść bobkowy? Schowałaś?
Ż: Przepraszam, wyrzuciłam...
M: ??
Ż: No, bo tak myślę - lato, skąd taki stary liść? Myślałam, że nawiało.

1.06.2008

Elvis has left the building

Our web broadcast service is not live. There is roughly a 45 minute delay after the wedding before it is viewable online.

No nic, czekamy. Jak tu nie kochać króla?

31.05.2008

Koniunkcja planet w Las Vegas

Będziemy dziś swiadkami niezwykłego zjawiska. O godzinie 20:00 (GMT-8) dojdzie do koniunkcji dwóch planet - Wenus i Mars. Zjawisko będzie najlepiej widoczne w stanie Nevada (U.S.). W Polsce koniunkcję będziemy mogli obserwować od godziny 5:00 (GMT+1), dnia 1 czerwca 2008 roku.

W roli Wenus wystąpi Magdalena Wiśnios, w roli Marsa - Bjoern Schaefer.

To niezwykłe wydarzenie będzie transmitowane na żywno, dzięki uprzejmości obserwatorium astronomicznego Graceland.

Poniżej podaje dane dostępowe dla wszystkich astro-love-amatorów.

Strona obserwatorium
(dla niewtajemniczonych, potocznie nazywanego Kaplicą)
http://www.gracelandchapel.com/

Dane do wprowadzenia w cyfrowych teleskopach:
Azymut: http://gracevid.bannerview.com/weddings/

Położenie planet w momencie rozpoczęcia zjawiska:
Groom's Last Name: Schaefer
Groom's First Name: Bjoern
Bride's Maiden Name: Wisnios
Bride's First Name: Magdalena
Date of Ceremony: 05/31/2008 (mm/dd/rrrr)

Wywiad astronomiczny donosi, że podczas zrównania się linii planet będą słyszalne dźwięki... do złudzenia przypominające muzykę Króla... Elvisa. Z niecierpliwością czekamy na potwierdzenie faktu, że kulminacyjnemu punktowi połączenia zawtóruje "Viva Las Vegas". "Love me tender" o 5:00 rano może wywołać efekt chwilowego rozmarzenia i nostalgii; skutki powinny ustąpić po kilku minutach. Uprasza się wszystkich obserwatorów o ostrożność i panowanie nad emocjami.

Depeszę kończę słowami, znanej wszystkim miłośnikom nieba, przyśpiewki:
"Niech im gwiazdka pomyślności nigdy nie zagaśnie..."

A z tymi, którzy akurat nie będą na morzu lub w przestworzach, wznoszę toast: "A kto z nimi nie wypije... tego Elvis trzaśnie"

29.05.2008

Sprzedawca snów

Nie mam w zwyczaju pisania o własnych snach.
Niektóre jednak warte są tego, aby uwiecznić fakt ich śnienia.

Nie często przecież jest się kucharzem na okręcie wojennym klasy niszczyciel, który należy do... Pana Kleksa.

28.05.2008

Zasłyszane w kolejce

K1: Co u niej?
K2: Zakochana.
K1: Bardzo, bardzo?
K2: Very, very.
K1: Czyli chora.
K2: Ale psychicznie...


No comment.

26.05.2008

Jedzenie bogów

3 kg pielmieni (tylko i wyłącznie z Baru Zakręt) i 2 kg truskawek.
Ambrozję i niebiańskie manny można rozdać. Zarządzam zmianę mitycznego menu.

13.05.2008

W krainie EOstworów

Czy to z czekolady ufo?
Czy to udko w locie świerszcza?
Ja nie zmyślam, to galeria jest pokarmów
W szklanym domu boa-węża.

8.05.2008

Agitator


Witaj Marcin,

Rozpoczęło się głosowanie w ramach Misji! Powiadom rodzinę i znajomych o swoim zgłoszeniu, aby i oni mogli na Ciebie zagłosować.

Oto link do Twojego zdjęcia:
http://ta.canon-europe.com/?pg=gallery&cc=pl&lc=pl&photo_id=foto48177e563e29a

Powodzenia!


Niech informacja stanie się siłą.
Niech słodycz, pozowanie i geriatria nie zatryumfują!
Do urn! Naprzóóóóód...

27.04.2008

Dzieło stworzenia

...czyli jak rodzi się POP.



26.04.2008

Kto ma dłuższego w łazience

...czyli spacer z aparatem po Łazienkach.

Już po wejściu na teren Łazienek stadko fotoamatorów. Stadko to dziwne bo tylko jedna sarna (daniel, czy tam...), i kilka obiektywów ukrytych w trawie i wśród drzew.



Z każdym krokiem, po przecinanych rudymi ognikami wiewiórek ścieżkach, licznik porównań zaczyna się kręcić coraz szybciej. KAŻDY mijający mnie mężczyzna zestawia moje 55mm (obiektywu...) ze swoją przedłużającą protezą męskości. A jest co porównywać. Po krótkiej obserwacji stwierdzam, że to głównie lekarze dermatolodzy, pracownicy naukowi badający złożone stuktury atomów, i astronomowie... bo kaliber lunet przyniesionych do parku poraża. A! Kilku z nich to ewidentnie weterynarze; z takimi obiektywami musieli z pewnością stwierdzić zapalenie spojówki, zarobaczenie, i niedrożność jelita grubego sarny.

Kilka luźnych obserwacji:
- karpie coraz grubsze, są w stanie już połknąć jednorazowo pół "rogalobułki"
- dzieci uparcie próbują dogonić pawia (nie wiedzą jeszcze, że kiedy wejdą w burzliwy okres dojrzewania - role się odmienią)

19.04.2008

Nowe kopyta

Po tygodniu przesyłka pokonała Atlantyk. W piątek odebrałem nowe buty - Capezio Hoof Master (blachy TeleTone). Dopasowane idealnie. Zbyt idealnie.

Pierwsze "tap, tap" na wykładzinie w kuchni zakończyło się myciem podłogi. Nowe blachy zabarwiły pcv na czarno.

Dziś pierwsza próba. Po dwóch godzinach wiem jak czuły się geishe z połamanymi stopami oraz pięcioletnie dziewczynki po pierwszych lekcjach baletu w pointach. Palce bolą, kostki lekko opuchnięte. Myślę, że to kwestia tygodnia, dwóch kiedy buty zaczną "zrastać" się ze stopami.

Brzmią doskonale. Blachy firmy Sansha brzmią przy nich dość pusto, sucho.

Ciekawostka: stawiając stopę, wyraźnie słyszalne są trzy uderzenia. Wynika to z długości blachy na obcasie, która jest dłuższa od Sanshy prawie o centymetr.
Gładka skóra obicia, skórzana podeszwa oraz obcas. Gumowe wzmocnienia podeszwy zamiast tekturowych wyklejanek Sanshy. I do tego miła niespodzianka - "Made in Brasil". "Made in China" brzmi już jak globalna marka, a jednak można inaczej.

Tradition.
Salvatore Capezio, w wieku siedemnastu lat, otworzył w 1887 roku swój sklep na Broadwayu (rok po odsłonięciu Statuy Wolności). A napis nad drzwiami głosił "The Theatrical & Historical Shoemaker".
Tradition... to był bardzo dobry wybór.

17.04.2008

Niebo

Być blisko pierwszego.

Piekło

Być drugi.