Tchnąłem ducha przez opuszki palców. Powstał, rozejrzał się i splunął. Zrzucił strzępki kodu z ramienia. Stoi. Taki mały Typer Shark ;-) Jak go wykorzystam - nie wiem.
Już go jednak pulubiłem.
Nie dostałem w prezencie teleobiektywu. Dostałem zestaw pierścieni do macrofotografii. Pierwsze próby zostały opłakane i zapomniane. Brak odpowiedniego światła, lub dobre wytłumaczenie pierwszych upadków.
Dziś publikuję. Mieszanka fizyki, fantastyki i fantazji. Czyli jak z wykorzystaniem cytryny, dzbanka z wodą, wyrzuconego cdromu, buteleczki soku jabłkowo-malinowego wykreować obraz. Kolizję cywilizacji. Kreację wszechrzeczy. Kamasutrę wyobraźni.
Dwie osoby nakłonione do pisania blogów... Jedna para się wymiarowaniem, druga pracuje w pocie czoła w blogowym kamieniołomie. Obie piszą o prozie życia, obie piszą na A4, komentujący ich kochają, czasem nawet dosłownie... :P Oglądalność oscyluje w przedziale 50-100 mimo iż twierdzą, że "nikt nie zagląda"... a ja... Zdanie sformułuję. Zdjęcie wkleję. Zrobie notatkę z rozmowy. Ma sie ten polot - nielota.
Kolacja z żoną - zjedzona. Indiana Jones i Świątynia Zagłady - obejrzane. Kalendarz w toalecie - zmieniony, na ten AD 2010. Czuwanie - włączone. Czy za pięćdziesiąt minut huk wystrzałów tych-co-to-w-dupę-sobie-strzel i tych-co-to-w-głowę-sobie-wypal oraz tych-co-to-do-dziesięciu-już-nigdy-na-palcach-nie-policzą obudzi małą i w jej łzach pozwoli mi rozpocząć pierwszą godzinę nowego roku?
Jak nakazuje świąteczna tradycja , od wczesnego przedpołudnia dom wypełniły ni-to-kolędy-ni-pastorałki: Niech będą dzięki Allahowi, że piękny stworzył świat Ja właśnie jestem ten ubogi, lecz uśmiechnięty brat
Allahu, dzieło swoje zobacz, czyś aby z niego rad Ja właśnie jestem ten brat bogacz, skrzywiony wiecznie brat
Ali baba - tak mnie zwą Kasim - wszyscy znają mnie
Pracę mam i kocham ją Wypoczywam całe dnie
Mam muskuły niby stal Ja mam za to wielki brzuch
Jestem sobie biedny drwal Ja zaś bogactw mam za dwóch
Po godzinie utwór począł ewaluować... Wielki Admin - tak mnie zwą W Sieci wszyscy znają mnie
Córkę mam i kocham ją Noszę ją przez całe dnie
Mam muskuły niby stal I lekko okrągły brzuch
Wezmę Sonię dziś na bal Ale najpierw zjem za dwóch
[...] Następnie, zgodnie z tradycją, poszedłem wymienić przebitą wczoraj oponę.
Na schodach do bloku coraz więcej zielonych igieł, i zauważalny wzrost ilości ofert viagry i rolexów w skrzynce pocztowej. A może by tak.... eee... niebieski słabo się komponuje z karpiem.
Ż: To co byś obejrzał? M: ...yyy...coś gdzie się strzelają,... gdzie jest coś o komputerach, gdzie jest jakiś romans, i wartka akcja... Ż: No to co konkretnie? M: "Pasja"? Ż: No chyba tylko o komputerach tam nic nie znajdziesz... M: Fakt, bo strzelać strzelają - z bata.
Od czasu do czasu dostaję taki spam, że aż szkoda go kasować. Nie ważne dokąd prowadzi link, ważne jakich środków ima się spamer, aby swój cel - zainteresowanie odbiorcy - osiągnąć.
Dziś nagroda nie za treśc, ale za nadawcę - wisnio.sliwka@gmail.com Choć treść nie mniej owocowa: Show her how deep you can go tonight. Best for midnight unrest!